Aktualia

Ginekolog lek. med. Michał MLEKO

Od października w Poradni Ginekologiczno-Położniczej przyjmuje nowy ginekolog: Lek. med. Michał MLEKO.

Absolwent Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie, pracownik Kliniki Ginekologii i Onkologii UJ CM, członek Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Przyjmuje w piątek w godzinach od 15:30 do 18:00.

Rozmowa z lek. med. Bartłomiejem Nawrotkiem, kardiologiem z Przychodni Bocheńskiej

 Lek. med. Bartłomiej NAWROTEK

W ciągu roku około 90 tys. osób w Polsce ma zawał serca, co czwartej osoby nie udaje się uratować. Z czego to wynika?
Choroby układu krążenia to główna przyczyna zgonów nie tylko w Polsce, ale także w Europie. Dzięki szybkiemu rozwojowi kardiologii obecnie śmiertelność szpitalna przy zawale serca jest bardzo niska. Niemniej jednak dalej mamy problem z profilaktyką, jak i opieką po zawale serca. Mimo wielu kampanii społecznych bagatelizujemy objawy, które mogą sygnalizować, że mamy problemy kardiologiczne. A co jeszcze gorsze bardzo często nawet po skutecznym leczeniu szpitalnym odsetek pacjentów pozostających w stałej opiece kardiologia jest niski. Podobnie ma się sytuacja z kontrolowaniem czynników ryzyka.

Co powinno nas zaniepokoić ?
Bóle w klatce piersiowej pojawiające się przy wysiłku fizycznym. U osób starszych trzeba zwrócić uwagę na duszności, bóle w nadbrzuszu, pojawiające się osłabienie i utraty przytomności. Jeśli takie objawy pojawiają się nagle, ból w klatce jest gniotący, a na dodatek przy wysiłku nasila się, powinien być to sygnał, by jak najszybciej szukać pomocy lekarskiej. Takich sytuacji na pewno nie powinniśmy bagatelizować, szczególnie gdy jesteśmy w grupie ryzyka.

Kto jest w grupie ryzyka?
Ludzie, którzy palą papierosy, mają nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, hipercholesterolemię. To są choroby, które w połączeniu z otyłością i niewielką aktywnością fizyczną stanowią podstawę problemu.

Co w takim razie robić, by ustrzec się zawału?
To pytanie bardzo często słyszę w gabinecie w Przychodni Bocheńskiej: pacjenci chcą wiedzieć, co mają robić, by na pewno nie dostać zawału. Niestety medycyna, nawet przy obecnych możliwościach diagnostycznych nie odpowie nam do końca na to pytanie. Nigdy na sto procent nie możemy powiedzieć, że nie dostaniemy zawału – dotyczy to wszystkich chorób. Wiemy jednak, że pewne czynniki zwiększają ryzyko zachorowania na zawał serca. To między innymi wspomniane wcześniej: nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, podwyższony poziom cholesterolu – są to choroby, które w obecnym czasie można skutecznie leczyć i tym samym obniżać swoje ryzyko incydentu wieńcowego.

Jakie są objawy zawału?
To najczęściej ból w klatce piersiowej. Jest to ból zlokalizowany za mostkiem, gniotący, palący, który zwykle promieniuje na boki klatki piersiowej, promieniuje do góry, do żuchwy. Czasem pod łopatkę lub do lewej ręki. To jest bardzo silny ból. Każdy, kto przeszedł taki pełnościenny zawał serca, potwierdzi, że towarzyszy mu lęk, przerażenie. To dla wielu pacjentów traumatyczne przeżycie.

Jak się zachować, gdy ktoś ma zawał?
Po pierwsze się nie bać. To najważniejsza zasada. Niestety istnieje u nas taki strach przed udzieleniem pierwszej pomocy. Boimy się, aby komuś nie zrobić krzywdy. Nie możemy na pewno, osoby, która ma silny ból w klatce piersiowej zostawić samej. U części chorych z zawałem serca dochodzi do jego najgorszego powikłania, to znaczy nagłego zatrzymania krążenia. Jeżeli chory jest nieprzytomny, nie oddycha, to ma wskazania, aby rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową. W tym przypadku podjęcie jakichkolwiek czynności ratunkowych przez świadków zdarzenia to jest dawanie mu szansy na przeżycie. Nie podejmowanie żadnych działań, tylko oczekiwanie na przyjazd karetki zdecydowanie zmniejsza szanse na przeżycie.

Co powinniśmy zrobić, by pomóc w sytuacji zatrzymania krążenia?
Przede wszystkim sprawdzić, czy miejsce, w którym znajduje się osoba chora, jest bezpieczne, następnie wezwać pomoc i rozpocząć uciski klatki piersiowej o częstości 30 na minutę – to takie skrajne minimum. Robiąc to, zwiększamy szansę na przeżycie chorego.

Z jakimi problemami przychodzą pacjenci do kardiologa?
Są to najczęściej bóle w klatce piersiowej lub zaburzenie rytmu serca. Mam też młodych pacjentów, którzy podejmują zaawansowaną aktywność fizyczną i boją się, że biegnąc w maratonie, mogą doznać jakiegoś powikłania ze strony serca. Są pacjenci z nadciśnieniem tętniczym trudnym do unormowania. Sporo jest też osób, które zaglądają do kardiologa w ramach profilaktyki, chcą po prostu skontrolować swój stan zdrowia.

Lek. med. Bartłomiej NAWROTEK – Kardiolog

Ginekolog, Onkolog, Endokrynolog – dr hab. n. med. Tomasz BANAŚ

Od października w naszej przychodni będzie przyjmować: specjalista ginekologii i położnictwa, specjalista ginekologii onkologicznej oraz endokrynologdr hab. n. med. Tomasz BANAŚ.

Konsultacje co środę w godzinach od 15:00 do 17:00.

Dr hab. n. med. Tomasz Banaś jest specjalistą położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej, ukończył również szkolenie specjalizacyjne z endokrynologii. Pracownik Kliniki Ginekologii i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Udziela konsultacji z zakresu profilaktyki i leczenia stanów przednowotworowych oraz nowotworów złośliwych narządu rodnego – w szczególności nieprawidłowych wyników cytologii szyjki macicy, przewlekłych infekcji wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), polipów i przerostów endometrium a także guzów jajnika.

Wykonuje badania kolposkopowe, polegające na oglądaniu pod powiększeniem szyjki macicy, co pozwala na precyzyjną ocenę jej nabłonka i obecnie stanowi standard w diagnostyce stanów przednowotworowych szczególnie w przypadku nieprawidłowych wyników cytologicznych.
Również wykonuje ultrasonograficzną diagnostykę różnicową guzów jajników w oparciu o algorytmy IOTA i ADNEX, które pozwalają na ocenę ryzyka złośliwości, jest to o tyle ważne, iż pacjentki z guzem jajnika o wysokim ryzyku złośliwości powinny być leczono w oddziałach ginekologii onkologicznej, co daje największe szanse na wyleczenie z choroby nowotworowej.

Jako ginekolog z bogatym doświadczeniem endokrynologicznym zajmuje się również wnikliwą diagnostyką leczeniem zaburzeń miesiączkowania, zespołu policystycznych jajników (PCOS) oraz występujących w jego przebiegu nadmiernego owłosienia, otyłości i zaburzeń owulacji. Konsultuje również ciężarne, u których rozpoznano zaburzenia funkcji tarczycy.

Doświadczenie onkologiczne i endokrynologiczne jakie posiada dr Tomasz Banaś pozwala na zapewnienie kompleksowej opieki pacjentkom w wieku okołomenopauzalnym, w tym takie prowadzenie terapii hormonalnej okresu okołomenopauzalnego by była nie tylko skuteczna, lecz również bezpieczna pod względem ryzyka rozwoju złośliwych nowotworów hormonozależnymi, w szczególności raka endometrium oraz piersi.

dr hab. n. med. Tomasz BANAŚ

Mateusz Job: Ruch jest bardzo ważny w powodzeniu każdej terapii w ortopedii

Rozmowa z lek. med. Mateuszem Jobem ortopedą z Przychodni Bocheńskiej.

Zima już dawno za nami, to znaczy, że sezon złamań mamy zamknięty?
Faktycznie jest w ortopedii taka sezonowość. Zimą mamy więcej przypadków złamań w wyniku upadków lub urazów narciarskich. Latem, czy wiosną, kiedy ruszamy z remontami, porządkami zdecydowanie więcej jest ostrych urazów ręki spowodowanych choćby poprzez różnego rodzaju piły czy szlifierki.

Z jakimi problemami bez względu na porę roku przychodzimy do ortopedy?
Zdecydowanie najwięcej pacjentów to osoby mające problem z bólem stawów. Najczęściej stawu kolanowego, skokowego i biodrowego, barku nadgarstka czy łokcia. Bóle stawów to główna przyczyna ich wizyt.

Czy z bólem stawów można sobie poradzić?
Bardzo często. To zależy jednak od tego, jaka jest przyczyna bólu. Każdy staw jest inaczej zbudowaną, skomplikowaną strukturą anatomiczną i biomechaniczną. Dyskomfort czy dolegliwości bólowe są zależne od tego, co w tym stawie jest uszkodzone, i również od tego zależy leczenie. Zanim jednak wdrożę leczenie, muszę dokładnie zdiagnozować problem, poprzez dobre badanie kliniczne i badania pomocniczne jak np. rentgen, usg czy rezonans magnetyczny.

Nie bez znaczenia jest też chyba wiek pacjenta?
Tak oczywiście, w przypadku starszych osób bardzo często mamy do czynienia ze zmianami zwyrodnieniowymi stawów. U osób młodych często są urazy sportowe. Osoby w średnim wieku często zgłaszają się ze zmianami przeciążeniowymi.  Zmian zwyrodnieniowych wyleczyć się nie da. Byłby to pierwszy krok do nieśmiertelności. A tak na poważnie możemy łagodzić ból, który występuje, możemy opóźniać chorobę, ale nie możemy jej zatrzymać. W zaawansowanym stadium choroby decydujemy się na wymianę stawu lub jego usztywnienie. To jest jednak ostateczność.

To co w taki razie pan robi, gdy pacjent skarży się na ból, a nie ma wskazań na  operację czyli wstawienie  np. endoprotezy?
Edukuję pacjenta, tłumacze krok po kroku co może on dla siebie zrobić, by ten staw uratować. Niezwykle istotna jest aktywność fizyczna. Ruch jest bardzo ważny w powodzeniu każdej terapii w ortopedii. Dzięki temu, że się ruszamy to nasze: stawy, mięśnie, więzadła, czy chrząstka się odżywiają się. Jeśli położymy się do łóżka na kilka tygodni, to nie jesteśmy w stanie chodzić, bo wszystko uległo zastaniu tzw. zanikowi z nieczynności.

A rehabilitacja?
Jak najbardziej, w terapii pomocne są przeróżne formy rehabilitacji. Zarówno fizykoterapia czyli różnego rodzaju zabiegi fizykalne takie jak laser, jonoforeza, pole magentyczne oraz kinezyterapia czyli terapia ruchem(terapia manualna, masaż poprzeczny, terapia punktów spustowych i inne).

Mamy jeszcze coś takiego jak leczenie biologiczne. Co to jest?
Za leczenie biologiczne czyli tzw. ortobiologię uważa się, co raz bardziej popularne, podawanie do stawu lub przyczepów ścięgnistych różnego rodzaju substancji, czyli np. PRP (osocze bogatopłytkowe), komórki macierzyste czy np. Orthokine lub Sanakin (PRP połączone z enzymem hamującym chorobę zwyrodnieniową). Bardzo często podaję się także kwas hialuronowy który działa  na chrząstkę stawową tonizująco.

Czy każdy pacjent może być leczony metodą ortobiologii?
Nie, absolutnie nie każdy. To są tylko wybrani pacjenci. Sam staram się nie nadużywać tego w leczeniu. To grupa pacjentów z entezopatiami, czyli chorobami przyczepów ścięgnistych takich jak łokieć tenisisty, ostroga piętowa, tendinopatia Achillesa. Druga najczęstsza grupa chorych to właśnie osoby ze zmianami zwyrodnieniowymi. Jest to także uznana metoda w szybszym powrocie do zdrowia pacjentów po artroskopiach stawów i rekonstrukcjach więzadeł. Ma również zastosowanie u chorych, u których gojenie złamania kości nie przebiega pomyślnie. Trzeba również zaznaczyć, że ortobiologia to droga metoda leczenia, nie jest refundowana przez NFZ. Dlatego w Przychodni Bocheńskiej zredukowaliśmy ceny tych zabiegów to minimum, właśnie po to, żeby szersza grupa pacjentów mogła z tej terapii skorzystać.

A jeśli przychodzi do pana pacjent i mówi mam bolące kolano, co pan radzi?
Przeprowadzam dokładny wywiad. Dokładnie rozmawiamy o tym, kiedy dolegliwości występują, czy mają jakiś związek z aktywnością, z pracą, a może rodzajem obuwia. Badam pacjenta na stojąco, a następnie na leżąco. Oceniam stan osi kończyny. Jeśli pacjent ma nadmiernie szpotawą, czy koślawą oś kończyny to może być powód bólu. Płaskostopie lub choroba w biodrze również może powodować bóle kolana. Chodzi o to, że tylko patrząc na kolano, nie będę zawsze w stanie stwierdzić, co się dzieje. A w kolejnym kroku badam dokładnie kolano i wykonuję USG lub zlecam inne badania diagnostyczne.

No dobrze mamy diagnozę i co wtedy?
Wtedy  biorąc pod uwagę wszystkie czynniki decydujemy, czy stosujemy leczenie zachowawcze, ortobiologiczne czy operacyjne. W ortopedii zabiegi nie są ratujące życie. To leczenie, które poprawia komfort życia pacjentów. Czasami odradzam pacjentom operacji nie widząc merytorycznego uzasadnienia. Hołduję zasadzie: Leczę pacjenta a nie obraz badania diagnostycznego. Trzeba jasno podkreślić, że nie ma dwóch takich samych pacjentów. Każdy ma inną historię, wywiad, rodzaj urazu, bólu. Pacjenci bardzo często lubią się porównywać z członkami rodziny lub sąsiadami. Ale to błędne założenie. Coś co pomogło np. koledze z pracy z bólem kolana może nam nie pomóc i odwrotnie.  To trochę bardziej skomplikowane i ważne żeby pacjenci też o tym wiedzieli.

Warsztaty chustonoszenia

Warsztaty chustonoszenia

Dzięki warsztatom dowiesz się jak prawidłowo wiązać chustę, by noszenie przyniosło korzyści zarówno Tobie, jak i maluszkowi.

Twoje dziecko na pewno będzie domagało się noszenia. Jest to naturalne, bo wcześniej zapewniałaś mu to przez 9 miesięcy w Twoim brzuchu, gdzie czuło się bezpiecznie i komfortowo.

Dlatego chusta jest wspaniałym rozwiązaniem, można w niej nosić już noworodka, który uspokaja się słysząc bicie serca, oddech mamy, jej ciepło i zapach. Noszenie w chuście zaspakaja bliskość i pozwala wzmocnić więź między rodzicem a dzieckiem. Dodatkowe zalety to: odciążenie kręgosłupa, zapewnienie swobody rąk, doskonale sprawdza się na wycieczkach.

  • Zajęcia są bezpłatne dla kobiet ciężarnych zdeklarowanych do położnej POZ.
  • Warsztaty prowadzi Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi.
  • Zajęcia odbywają się cyklicznie co miesiąc.

Najbliższy termin: 2 lipiec godz 15:00
Zapisy: Jolanta Jeziorek tel. 604 180 034

Kiedy rodzice pytają mnie co robić, gdy ich dziecko gorączkuje, odpowiadam: nie panikować

Rozmowa z lek. med. Małgorzatą Kozłowską, lekarzem pediatrą z Przychodni Bocheńskiej.

Co robić, gdy u dziecka pojawi się gorączka?
Podać lek na spadek temperatury. 37 stopni Celsjusza nie jest sygnałem, że trzeba iść do lekarza, nawet 38 stopni C nie jest takim sygnałem. Gorączka jest przecież formą obrony naszego organizmu. To dobrze, że organizm się broni. Kiedy rodzice pytają mnie co robić, gdy ich dziecko gorączkuje, odpowiadam: nie panikować.

Kiedy w takim razie powinniśmy przyjść z dzieckiem do lekarza?
Co najmniej po jednej dobie lub gdy pojawią się jakieś inne dolegliwości. Zwykle o tej porze roku mamy do czynienia z infekcjami wirusowymi, które same ustępują. Naprawdę dobry efekt osiągniemy, gdy pozwolimy dziecku odpocząć, zbijając oczywiście wysoką temperaturę lekami przeciwgorączkowymi. Jako ciekawostkę podam, że na zachodzie Europy, rodzice nie idą z dzieckiem do lekarza wcześniej, niż trzy dni od pojawienia się gorączki, oczywiście, gdy problem nadal istnieje.

No dobrze a co, gdy oprócz gorączki pojawi się kaszel?
To też zależy, jaki, jeśli „szczekający”, bardzo charakterystyczny, który każda mama na pewno rozpozna, to wizyta u lekarza jest konieczna. Jeśli to zwykły kaszel pomoże nam dobry syrop na bazie naturalnych składników, no i bezcenny sok malinowy, własnej roboty. Zachęcam też do korzystania z inhalatora.

Zaskakuje mnie pani…
Dlaczego?

Większość lekarzy chyba woli przepisać antybiotyk i w ten sposób szybko poradzić sobie z chorobą…
W Poradni Pediatrycznej Przychodni Bocheńskiej nie tylko leczymy, ale przede wszystkim edukujemy naszych rodziców. Wielu z nich to młodzi ludzie, którzy są z nami od narodzin dziecka. Mogę powiedzieć, że są dobrze wyedukowani. Znają swoje dzieci i potrafią rozpoznać, kiedy jest ten moment, że trzeba iść do lekarza, bo z ich dzieckiem dzieje się coś niepokojącego.

Ale też chyba nie można mieć za złe tym rodzicom, którzy w obawie, o swoje dziecko idą do lekarza od razu, gdy tylko zagorączkuje…
Tak naprawdę ważna jest, intuicja mamy, która przecież najlepiej zna swoją pociechę. Dziecko to trudny pacjent, często samo nie jest w stanie powiedzieć nam, co go boli, podpowiedzi jego najbliższych pomagają w postawieniu właściwej diagnozy.

Sezon przeziębień w pełni, dużo pacjentów w związku w tym Przychodni Bocheńskiej?
Sporo. Większość przychodzi z infekcjami górnych dróg oddechowych, wirusowymi. W tym roku te infekcje rozpoczęły się dość wcześniej, bo od połowy grudnia i nadal z nimi walczymy. Ale do wiosny już niedaleko.

Cieszę się, gdy pomagam ludziom stanąć na nogi

Rozmowa z lek. med. Bartoszem Frączkiem z Centrum Leczenia Bólu działającym w Przychodni Bocheńskiej

Od czego może boleć kręgosłup?
Przyczyn może być wiele. Na pewno inne będą w przypadku ludzi młodych, gdzie często dochodzi do patologii w obrębie dysku międzykręgowego, pęknięcia pierścienia włóknistego i przepukliny, a inne u starszych pacjentów, gdzie mamy najczęściej do czynienia ze zmianami zwyrodnieniowymi i bólem stawów międzykręgowych.

No dobrze, załóżmy, że boli mnie kręgosłup. Przychodzę do pana i…
Robię dokładny wywiad. Najważniejsze jest zebranie informacji na temat bezpośrednich objawów tego bólu. Pacjenci przynoszą mi różne badania: rentgen, rezonans one są ważne, ale zaczynam od rozmowy i ustalenia pewnych kwestii: gdzie pacjenta boli? Kiedy dochodzi do bólu? Co powoduje ten ból?

A rezonans, czy to badanie nie daje nam dokładnego obrazu problemu?
Daje, gdy występują duże patologie. Często się zdarza, że kręgosłup boli nas w wyniku przemęczenia, spięcia mięśni, które doprowadzają do przesunięcia kręgów, czy innego ich ułożenia w kręgosłupie. To prowadzi do pewnych kolizji nerwowych co wywołuje ból.

Gdy już pan ustali, czym może być spowodowany ból, jak pan go leczy?
Zaczynam od metody McKenziego. Jest to jedna z metod diagnostyki i leczenia bólu kręgosłupa. Nastawiona jest na cofnięcie zmian patologicznych i leczenie ich. To metoda, która nie tylko niweluje ból, ale usuwa jego przyczynę.

Proszę wytłumaczyć, w jaki sposób można wyeliminować ból metodą McKenziego?
Gdy mam zdefiniowany problem, czyli jakieś przesunięcie. Muszę wyobrazić sobie, jak ono wygląda. Wtedy wskazuję pacjentowi konkretne ćwiczenie, które prowadzi do tego, że ta przesunięta część wskakuje we właściwe miejsce.

Ćwiczenie?
A nawet zestaw ćwiczeń, które powodują, że zmiana się cofa, czyli jak wspomniałem wcześniej, wskakuje we właściwe miejsce. Ten stały zestaw trzeba wykonywać kilka razy dziennie.

I to wystarczy?
To przynosi efekty u pewnej części pacjentów, jednak nie u wszystkich. U pacjentów, gdzie te zmiany są poważniejsze, stosujemy iniekcje. Polega to na tym, że igłą wkłuwam się do kręgosłupa w okolicę nerwu uciśniętego przez przepuklinę i pod kontrolą ramienia C, czyli przestrzennego rentgena, potwierdzając lokalizację podażą kontrastu, podaję lek, który dostaje się bezpośrednio w okolice przepukliny.

Jaki to lek?
Lek znieczulający oraz steroidowy, który działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo i przeciwobrzękowo. Dzięki podaniu leku, w to miejsce gdzie jest problem dochodzi do zmniejszenia obrzęku i stanu zapalnego. Automatycznie robi się więcej miejsca. Nie ma ucisku na korzeń nerwowy – ból znika.

Czy to jest bezpieczne?
Przy odpowiednim wyszkoleniu jest bezpieczne. Przy wykonywaniu tego typu zabiegu potrzebne jest doświadczenie, ale też odpowiedni sprzęt. To wszystko gwarantujemy naszym pacjentom.

Czy taką iniekcję wystarczy wykonać raz i ból minie?
Nie wykonujemy jej więcej niż dwa razy. Czasem wystarczy raz i efekt jest na tyle dobry, że możemy wdrożyć ćwiczenia i odpowiednio wyedukować pacjenta, bywa jednak, że zabieg trzeba powtórzyć. Jeśli nie ma efektu po dwóch iniekcjach kierujemy pacjenta do neurochirurga.

Po wykonaniu jednego lub dwóch zabiegów ból jest wyeliminowany raz na zawsze?
To zależy od pacjenta. Każdy to inny przypadek. Są pacjenci, gdzie ten ból eliminujemy całkowicie, mamy też takie osoby, gdzie siłę bólu udaje się zmniejszyć np. o 70 procent. Z takim niewielkim bólem pacjent jest w stanie już funkcjonować.

Są pewnie i takie przypadki, gdzie mimo wszystko konieczna jest operacja?
Według badań prowadzonych w Holandii i Belgii u 70 proc. pacjentów, którzy już byli zakwalifikowani do zabiegu operacyjnego przez neurochirurga, po przejściu tej metody związanej z iniekcją oraz metodą McKenziego możliwe było uniknięcie operacji. To dotyczy także pacjentów, którzy mieli naprawdę dużą przepuklinę. Muszę tu zaznaczyć, bo to ważne, że im wcześniej pacjenci się pojawiają z tym problemem u lekarza tym lepiej.

Sprecyzujmy, kto w takim razie może do pana przyjść i będzie mieć gwarancję wyleczenia?
Każdy, kto ma ból mechaniczny – związany z ruchem. Zarówno te osoby, które mają bóle dyskowe, czyli takie promieniujące z kręgosłupa do kończyn górnych czy dolnych. Te bóle najczęściej pojawiają się rano w pozycji siedzącej czy przy wstawaniu. Ale zapraszam też osoby starsze ze zmianami zwyrodnieniowymi, którzy mają ciasnotę kanału kręgowego, zwyrodnienie stawów kręgowych, bóle kolan, bioder, barków. W przypadku tych pacjentów robimy tzw. blokady diagnostyczne, które dają nam jasny obraz, które stawy odpowiadają za ból. Takim pacjentom też możemy pomóc.

Na sam koniec zapytam o największy sukces w walce z bólem?
Mam tu w Centrum Leczenia Bólu różne przypadki. Łatwiejsze i trudniejsze. Cieszę się, gdy pomagam ludziom stanąć na nogi, bo wielu z nich ma tak silne bóle, że nie jest w stanie samodzielnie chodzić. Całkiem niedawno trafiła do mnie kobieta w starszym wieku. Do gabinetu wjechała na wózku inwalidzkim, bo nie była w stanie przejść kilku kroków, po zabiegu wstała i wyszła o własnych siłach.



W przychodni akceptujemy płatność kartą płatniczą oraz kredytową Visa, Mastercard, Maestro.
karty_m

Bezpłatny dostęp do bezprzewodowego internetu dla wszystkich pacjentów przychodni.

Dane adresowe:

Przychodnia Bocheńska
ul. Krakowska 27
32-700 Bochnia
14 611 63 63
517 860 912

Punkt pobrań Synevo
538 425 237

Gabinet Okulistyczny
885-455-955

Godziny:

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ):
poniedziałek-piątek: 08:00–18:00
sobota-niedziela: nieczynne

Poradnie specjalistyczne:
poniedziałek-piątek: 07:00–20:00
sobota-niedziela: nieczynne

Punkt pobrań Synevo:
poniedziałek-piątek: 07:00–15:00
sobota: 07:30-12:30
niedziela: nieczynne